może o wszystkim, ale też o niczym

przeróżne rózności

Wpis

wtorek, 04 lipca 2017

dialogi biurowe ;)

muffin, wchodząc do biura:

- masz coś na pocztę? (jednocześnie zgarniając teczkę już gotową do wysłania z biurka, zanim zdążyłam odpowiedzieć), to ci  wyślę.

- a masz coś do księgowej? (i zbiera kolejną teczkę, zanim otworzyłam paszczę)

- muffinu jesteś jak wojtechu z reklamy, a nawet lepszy ;) - odpowiadam

podnosi potarganą kartkę  mojego biurka:

- wyrzucić ci?

i jest już zaciesz :)

odwraca się, patrzę ma pół tyłka białego od tynku:

- muffinu, odwdzięczę ci się teraz, lecz nie w praktyce, otrzep sobie lewy poślad, bo masz cały biały, żeby nie było wstydu na mieście ;)

- a bo musiałem się gdzieś pocierać

- no ja już nie wnikam - odpowiadam

i słychać zaciesz z biura obok :))

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
imbirella
Czas publikacji:
wtorek, 04 lipca 2017 11:02

Polecane wpisy

  • refleksyjnie dla mamy

    tak mi wczoraj przyszło do głowy, że najbardziej z cyklu dnia lubię zmierzch. ten stan przyciemnienia pomieszczenia z odrobina światła w tle. wtedy się relaksuj

  • "nie ma go już"

    napisała mi rano P. mądry, wierny, do końca dzielny. wiedział po co i gdzie jedzie dziś rano. walczył w cierpieniu, po cichu: nie skamlał, nie wył, nie zawodził

  • walentynki

    dla mojej na zawsze, jedynej i najukochańszej P. kolacja. ps. te serduszka z mozzarelli mnie urzekły:) na talerzu jest wszystko co lubi i co mogę jej dzisiaj of